Pierwszym z więźniów jest czarnoskóry Reginald Lenard Reeves skazany w stanie Texas. Jego ostatnim posiłkiem, co nie powinno być zaskoczeniem z racji na wzgląd na jego kolor skóry, były cztery kawałki kurczaka z KFC i dwie cocacole w puszce. zginął 9 maja 2002 roku o 18:22, poprzez zastrzyk uśmiercający.
Kolejny Teksańczyk James David Autry, był ewidentnym smakoszem amerykańskiej kuchni i gdyby nie było to tak dawno temu, śmiałbym twierdzić, że inspirował się Forestem Gamp, jego ostatni posiłek to hamburger, frytki i puszka znanego z wyżej wymienionego filmu napoju Dr. Pepper. Zginął 14 marca 1984 poprzez zastrzyk śmierci.
Wbrew pozorom, ten czarnoskóry skazaniec nie chciał kubełka z KFC, za ostatni posiłek zapisał 'justice, equality, world peace' co znaczy nic innego jak 'sprawiedliwości, równości i pokoju na świecie'. Znając życie (jak i śmierć) do ostaniej sekundy utrzymywał, że "to nie on" zabił, okradł czy co tam jeszcze. Ciekawe czy się najadł.. Ja bym nie zmarnował takiej szansy, no ale jak tam wolał. Zginął przez zastrzyk śmierci 1 marca 2000 roku o 18:34, w stanie Texas.
Ten przystojniak z Alabamy, nazywany Gary Leon Brown, w dzień jego śmierci czyli 24 kwietnia 2005, postanowił opierdzielić kanapkę lodową. Pewnie sie zbytnio nie najadł jednym kinder pingui, a zginął chwile później poprzez zastrzyk śmierci.
John William Elliot, skazaniec z Texasu umierając, a raczej ginąc, w żołądku chciał mieć kubek herbaty i sześć czekoladowych ciasteczek. Powiem szczerze, że kusząca propozycja, aż zrobił mi ochotę na babcine ciasteczka. Stracony został za pomocą zastrzyku śmierci 4 lutego 2005 roku, o godzinie 19:00.
Stanley Williams, kolejny czarnoskóry skazany w stanie California jak przystało na sierotke Marysie, zjadł owsiankę z mlekiem. Bez różnicy z innymi został stracony przez zastrzyk 13 grudnia 2005 roku.
Ted Bundy z Florydy postanowił urządzić sobie nie lada ucztę. Myślał chyba, że prąd którym został zabity nie da rady tak potężnej dawce energii jaką zjadł w jajkach, steku i brązowej kawie. Został stracony 24 stycznia 1989, o 7:15 rano.
Pierwsza kobieta wśród naszych skazańców, Karla Faye Tucker, postanowiła urządzić sobie zdrowy posiłek, wiadomo zdrowa żywność do podstawa, szczególnie jak masz niedługo umrzeć. Zjadła ogrodową sałatę z ranczo (?), brzoskwinię i banana. Zastrzyk śmierci dostałą 3 lutego 1998 roku o 18:45 w Texasie.
John R. Thompson, kolejny skazaniec z Texasu, chciał tylko napić się soku wyciskanego ze świeżej pomarańczy. Same witaminki, dla przyszłej padlinki. Dostał zastrzyk ósmego lipca 1987 roku.
Timothy MoVeigh, dla odróżnienia pochodzący z Indiany, przed zastrzykiem śmierci który został zaaplikowany 11 lipca 2001, zjadł sobie 2 opakowania miętowo-czekoladowych lodów.. nie wiem po co uprzykrzać sobie ostatnie chwile?
Gerald Lee Mitchel, kolejny Texański czarnuch, kare śmierci poprzez zastrzyk wykonaną miał 22 października 2001 roku, o godzinie 20:17 (po jutrze rocznica śmierci jupi!). Ostatnie chwile chciał osłodzić sobie całą torbą wymieszaną przeróżnymi smakami cukierków jolly ranchers. Chociaż tyle, że nie chciał arbuza.
Całą serie, zamyka nam ślicznotka z Florydy, która zabita zastrzykiem została 9 października 2002 o 9:47 rano. Ta piękna i urocza dama, zażyczyła sobie jedną filiżankę kawy, czyżby Aileen Carol Wuornos nie wiedziała, że kawa szkodzi na zęby ?
To już wszystko jak narazie, a zarazem mam pytanie, gdybyście mieli stanąć przed takim wyborem jak nasze przystojniaczki i boginie, jaki byłby wasz wybór? Ja osobiście chyba wybrałbym fasolki smakowe z Harrego Pottera, albo gwiazdki milkiway.. Ciekawe skąd by je wzieli (he, he, he)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz