Tak z rana o 13:02 postanowiłem trochę was schamić, po sobotnim odchamianiu na randkach w teatrach i drogich restauracjach (ta jasne). Tak więc, kilka z brzegu:
Dlaczego Marysia nie płakała jak spadła z rowerka?
- Bo kierownica przebiła jej płucka.
tak a propos teatru:
Siedzi gość w filharmonii i czuje że coś jebie gównem, trąca typa co siedzi przed nim i pyta:
- Przepraszał zesrał się pan?
- Tak, a o co chodzi?
Cyganka u lekarza:
- Będzie musiała pani zostawić nam próbkę moczu, krwi i kał.
- To może ja po prostu zostawię majtki ?
Wsiada kobieta do windy, za nią wpada facet w kominiarce.
- Rób mi loda!!!
- Ale proszę pana...
- Kurwa, rób loda!!!
Klęknęła, zrobiła gościowi loda.
Facet ściąga kominiarkę, a to jej mąż...
- I co, kurwa, dało się?!
Przychodzi klient do sklepu meblowego i mówi:
- Interesują mnie drzwi.
A sprzedawca na to:
- Zajebiste ma pan zainteresowania
Siedzi facet na kiblu i stęka. Stęka coraz głośniej, nagle żona przez przypadek gasi światło, a facet:
- O Kurwaaaaa, kurwa mać , ja pierdolę, aaaaa kurwa mać!!! - żona zapala światło, wchodzi o łazienki i się pyta:
- Co się stało!? Co się stało?
Mąż na to wystraszony z ulgą:
- O kurwa , o ja pierdole! Myślałem, że mi oczy pękły...
Dlaczego lwy liżą sobie dupy?
- By pozbyć się smaku murzyna.
W pewnej rodzinie urodziła się główka, dziecko bez szyi, tułowia itd. I tak sobie dorastała w tej rodzinie, aż przyszły jej ósme urodziny. Główka wiedziała, że mama co roku zostawia prezent na szafie, zanim go jej wręczy, tak więc Główka poczekała aż rodzice wyjdą z domu i postanowiła, sprawdzić co jest w prezencie. Doturlała się do pokoju, rozpędziła, wskoczyła na krzesło, potem odbiła się od sciany, złapała rzęsami szafy, ii wspina się powiekami, złapała za uchwyt od drzwi szafy, i dalej już fioletowa i resztkami sił wspina się rzęsami po tej szafie, dociera do góry, prezent zawiązany, główka rozwala kokardke, rozwala karton, rozgryza, resztkami sił zębami wyciąga prezent, patrzy i :
- o kurwa, skakanka.
Gościowi urodziło się dziecko, pędem wbiega do szpitala i czeka na lekarza w pokoju, żeby ten pokazał mu synka. Lekarz wchodząc do pokoju przypadkowo upuścił dziecko, podnosząc zajebał główką o stół, potem przypadkowo o ścianę, upuscił jeszcze raz i przypadkowo nadepnął. Ojciec już cały zielony i przerażony, a lekarz na to:
- Żartowałem, zmarło przy porodzie
i na koniec coś życiowego..
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.
Profesor odbiera i slyszy:
- Śpisz?
- Śpię... - odpowiada zaspany profesor.
- A my sie kurwa jeszcze uczymy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz