Patrząc jak setki tysięcy użytkowników samochodów marnuje pieniądze, które w rzeczywistości mogłyby dać im całkiem niezłe i praktyczne produkcje ze świata "całkiem niezłych" pojazdów, coś we mnie drgnęło. Jakiś czas już obserwuje ulice i parkingi, siłą rzeczy natrafiam na takie hity.
10. Audi A2
Zaszczytną, dziesiątą pozycje, że tak powiem zajmuje najbrzydszy z najładniejszych. Patrząc po czasie, prezes audi pewnie pluje sobie w twarz, że dopuścił coś takiego do ruchu, a spać w nocy nie daje mu fakt, że samochód całkiem nieźle się sprzedaje. Całe szczęście, że zaraz po tym jak widze 'adwójke' mogę sobie wyobrazić jakąś 'asiódemke' i szybko mijają mdłości.
9. Pagani zonda
Dziewiąta pozycja chyba ze względu na klase samochodu i osiągi jakimi szczyci się to "coś", z wyglądu przypominające dwie kopulujące ropuchy rozjechane przez Scanie z załadunkiem. Któryś z włochów nawpieprzał się za dużo spaghetti i zwymiotował na projekt 'supersamochodu' i tak powstał Pagani Zonda. Któż posiadając ogrom gotówki wybierze Zondę, zamiast Ferrari, albo Lambo ? Sprzedaż wzrosnie dopiero jak zrobią prawa jazdy dla niewidomych.
8. Renault megane
Ałć, ileż serc właśnie zakuło? Myśle, że nie mało.. Co trzeci samochód jeżdżący po Polsce to Renault megane. W wersji żółty coupe, jeszcze nie przyprawiał o wymioty, lecz sam fakt, że widzi się go średnio co trzy i pół minuty powoduje mdłości. Nie ma co kryć, design 'renaulta' pozostawia do dziś wiele do życzenia i myśle, że prędko się to nie zmieni.
7. Toyota Celica
Obiekt pożądania młodocianych 'dawców' i jeden z szybszych w swojej klasie.. Wiele osób słysząc celica widzi przed oczami fajne autko, podobne do 'firebird', posiadające otwierane światła i całkiem niezłe depnięcie. Fakt ten uległ zmianie wraz z wejściem w nowe tysiąclecie. To co widzimy na załączonym obrazku, jest typowe dla naszych skośnookich przyjaciół. Samochód jest szkaradny do tego stopnia, że nie chce się na niego patrzeć, lecz wiele osób to nie odstrasza. Dodam, że najnowszy model poszedł krok do przodu, ale to tylko krok, po dziesięciu zrobionych w tył.
6. Daewoo Lanos
Na szóstym miejscu mała niespodzianka, od naszych nie-komunistycznych koreańczyków. Śmiem twierdzić, że zasyp, jaki można dostrzec u nas w kraju i na wschodzie, ściśle wiąże się z masową produkcją, co powoduje również 'kończenie się' silnika po około dwustutysiącach. W dodatku, nie ma co się szczypać, samochód straszy wyglądem.. Ale cóż, tak jest już z żółtkami.
5. Peugeot 206
Popularna żaba, od przyjaciół żabojadów. Dwieścieszóstka i jej żałośnie wyglądający lew, poruszający się na dwóch łapach.. To takie... Mitologiczne? Myślę, że jakby Dedal wpuścił do labiryntu ten samochód, robiłoby to większe wrażenie niż jakiś tam dzieciak z przerośniętą głową.
4. Daewoo matiz
Los, albo i też kiepski projektant endżajner chciał, że na naszej liście znajduje się drugie daewoo. Nie ma co sie dziwić, to pudełeczko od zapałek lata wymijając tira, w dodatku roztrzaskane jest ładniejsze niż świeże z salonu.
3. Suzuki Liana
Podium otwiera nam 'coś' od firmy Suzuki. Ci japońscy bezguściarze zajęli się teraz głównie produkcją motocykli, co na dobre im wyszło. W ten samochód jak widać zapakujemy szóstke bachorów i torby na wczasy. Zacny raj dla mormonów.. Kierowcom polecane jest posiadanie maski gazowej, jak ktoś nas w nim zobaczy, pewnie pomyśli, że robimy sobie jaja i nie jest to nasz główny środek transportu.
2. Nissan Juke
Drugie miejsce zajmuje całkiem świeża produkcja od japońskich ryżożerców. Pytam się jak? Jak można było dopuścić do wypuszczenia tego modelu w 21 wieku. Drugie pytanie kto? Kto do cholery chciałby jeździć tym brzydkim wehikułem, wyglądającym troche jak z powrotu do przyszłości. W sumie jak tak na niego patrze to mam wrażenie że zaraz na mnie wskoczy, albo policzy mi zęby...
1. Fiat multipla
O tym samochodzie piszą nawet w nonsensopedii. Jest to po prostu hit na skale światową. Pytałem posiadaczy multipli, co do cholery skłonilo ich do wyboru tego kontenera na śmieci.. Większośc odpowiada, że przez szybe przednią bardzo dobrze widać i że jest "ładowny", cokolwiek to znaczy. Wolałbym chyba nosić toboły na plecach niż przewozić je tym cudem techniki. Dodatkową zaletą samochodu jest rekordowa liczba świateł, bo z przodu znajdziemy aż 8 pojedynczych lamp! To skuteczne jak wybieramy się np. gdzieś gdzie możemy poświecić lampami, nie wiem może konkurs na największą liczebnośc żaróweczek?
Jeśli twoje auto znalazło się na tej liście, to zastanów się, czy nie lepszy golf trójka, albo chociażby stara atrójeczka, niż te kosmiczne wynalazki. I nie docierają do mnie argumenty 'niestać mnie', ponieważ w tej cenie, za jaką kupimy te wozy, jest miliard innych, ładnych, nieodstraszających aut.

























